Dlaczego GITD zbiera więcej danych niż potrzebnych do wystawienia mandatu karnego?

Beata Marek Cyberzagrożenia i cyberprzestępczość, Ochrona danych osobowych, Prawo Leave a Comment

Dostałam jakiś czas temu kilka pytań od osób zaniepokojonych ilością danych osobowych jakie zbiera Główny Inspektorat Transportu Drogowego (GITD) drogą listowną w celu wystawienia mandatu karngo za przekroczenie prędkości.

Faktycznie zakres zbiernaych danych przez „krokodyli“ robi wrażenie. Niestety negatywne. Dlaczego? 

Aktualizacja: 7/12/16. Nic się póki co nie zmieniło. Temat podjęły po nas także inne media. Jeden z artykułów w linku na końcu wpisu.

Na oświadczeniu o przyjęciu mandatu do wypełnienia są takie rubryki jak: imię matki, imię ojca, nazwisko rodowe matki, seria i numer dowodu osobistego, PESEL, adres zamieszkania, dokładne dane z prawo jazdy. Opcjonalnie można podać nawet nr telefonu do siebie. A na koniec własnoręcznie się podpisać i wysłać komplet informacji o sobie. Rzecz jasna tradycyjną pocztą.

Pytanie tylko po co aż tyle danych i to w dodatku tak wrażliwych tym bardziej, że droga komunikacji jest wysoce niebezpieczna. Dlaczego niebezpieczna?

Przesyłasz dane osobowe – zachowaj ostrożność!

Zawsze zachowuj czujność przy przesyłaniu swoich danych osobowych zarówno drogą listowną jak i przy przekazywaniu ich przez Internet czy w inny sposób (np. przez telefon) z uwagi na łatwą możliwość ich kompromitacji przez osoby nieupoważnione lub możliwości wykorzystania ich przez oszustów, którzy mogą się nimi posłużyć w celu popełnienia przestępstwa.

Nie tak dawno grupa oszustów podszywających się za komorników posługiwała się dokumentami, które do złudzenia przypominały oryginały i wysyłała je drogą listowną. O sprawie możesz przeczytać więcej tutaj.

Jeśli zatem przyjdzie do Ciebie list zweryfikuj jego autentyczność, nie działaj pod wpływem emocji. Jeśli przyjdzie do Ciebie e-mail w stylu : „wezwanie do zapłaty“ ; „ostatni dzień na zapłatę faktury“ ; „informujemy, że wystawiliśmy mandat – możesz go anulować“ nie pobieraj żadnych załączników bo zainfekujesz sobie telefon albo komputer. A jak ktoś do Ciebie zadzwoni sprawdź jego tożsamość i nie podawaj mu więcej danych niż uznasz to za stosowne.

Główny Inspektorat Transportu Drogowego: jakie dane potrzebne do wystawienia mandatu?

Swój komentarz dodam pod stanowiskiem rzecznika prasowego Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych – Pani Małgorzaty Kałużyńskiej-Jasak, które zostało mi przekazane do publikacji:

Uprzejmie informuję, że przekazanie takiej ilości danych osobowych w oświadczeniu o przyznaniu się do przekroczenia prędkości będzie legalne, o ile odbywać się będzie na postawie szczególnych wobec ustawy o ochronie danych osobowych, przepisów prawa.

Zgodnie z art. 129a ust. 1 pkt. 5 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. prawo o ruchu drogowym kontrola ruchu drogowego w odniesieniu do kierującego pojazdem należy również do Inspekcji Transportu Drogowego. Może ona m.in. ujawniać za pomocą stacjonarnych urządzeń rejestrujących, przekraczanie dopuszczalnej prędkości. Wykonując te zadania, jeżeli osoba odmówi przyjęcia mandatu karnego, Inspekcja Transportu Drogowego kieruje do sądu wnioski o ukaranie, oskarża przed sądem oraz wnosi środki odwoławcze – w trybie i zakresie określonym w ustawie z 24 sierpnia 2001 r. kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia.

W ww. przepisach wskazane jest również, iż minister właściwy do spraw transportu określi, w drodze rozporządzenia, wzory dokumentów stosowanych przez Głównego Inspektora Transportu Drogowego w postępowaniu, o którym mowa w ust. 2 pkt 2, czyli kierowania do sądu wniosków o ukaranie.

 

Niemniej do dnia dzisiejszego rozporządzenie to nie zostało uchwalone.

 

Pomijając kwestie braku regulacji prawnych dotyczących zakresu danych osobowych, jaki może być pozyskiwany przez Transport Drogowy, to zaznaczyć należy, iż wszystkie podmioty publiczne obowiązane są działać na podstawie przepisów prawa i w granicach kompetencji nadanych im tymi przepisami. Zobowiązuje je do tego wynikająca z art. 7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej zasada legalizmu. Oznacza to, że w przypadku takich instytucji, jak np. Inspekcja Transportu Drogowego dla legalnego przetwarzania przez nią danych osobowych, musi istnieć podstawa w postaci obowiązujących przepisów prawa. Jeśli zaś ich nie ma, to zobowiązane są do stosowania zasad wynikających z ustawy o ochronie danych osobowych, w szczególności zasadę adekwatności (art. 26 ust 1 pkt 3 ustawy). Nakazuje ona, by zbierać tylko te dane, które są konieczne i niezbędne dla osiągnięciu celu administratora danych oraz to, że „swym rodzajem i swą treścią dane nie powinny wykraczać poza potrzeby wynikające z celu ich zbierania (…) sprzeciwia się też zbieraniu wszelkich danych dla tego celu nieistotnych, niemających znaczenia, jak i danych o «większym – niż uzasadniony z tego względu – stopniu szczegółowości»” (J. Barta, P. Fajgielski, R. Markiewicz, Ochrona danych osobowych, Komentarz, Wolters Kluwer Sp. z o.o., Warszawa 2007, wyd. 4, s. 507-508).

 

Adekwatność danych w stosunku do celu ich przetwarzania powinna być rozumiana jako równowaga pomiędzy uprawnieniem osoby do dysponowania swymi danymi a interesem administratora danych. Równowaga będzie zachowana, jeżeli administrator przetwarza dane tylko w takim zakresie, w jakim jest to niezbędne do wypełnienia celu, w którym dane są przez niego przetwarzane (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z 1 grudnia 2005 r., sygn. akt II SA/Wa 917/2005). Zakres danych osobowych adekwatnych do celu przetwarzania oceniać trzeba każdorazowo z uwzględnieniem określonego stosunku prawnego, w związku z którym administrator przetwarza dane osobowe (wyrok NSA z dnia 27 listopada 2003 r., II SA 209/2003).

Nie przesądzając zatem o legalności pozyskiwania danych osobowych przez Inspekcję Transportu Drogowego, to ten podmiot jako ich administrator powinien wskazać przepisy prawa, na postawie których pozyskuje tak szeroki zakres danych osobowych.

Mój komentarz

Reasumując z uwagi na brak wzoru, o którym napisała Pani Rzecznik oraz braku podawania przez GITD informacji na temat celowości przetwarzania tak dużej liczby danych o osobie warto odwołać się do samej procedury wystawienia mandatu karnego.

Zgodnie z art. 97 § 1 ust. 3 k.p.w. funkcjonariusz uprawniony do nakładania grzywny w drodze mandatu karnego może ją nałożyć jedynie, gdy stwierdzi popełnienie wykroczenia za pomocą przyrządu kontrolno-pomiarowego lub urządzenia rejestrującego, a sprawca nie został schwytany na gorącym uczynku lub bezpośrednio potem, i nie zachodzi wątpliwość co do sprawcy czynu. W razie potrzeby po ujawnieniu wykroczenia dopuszczalne jest przeprowadzenie w niezbędnym zakresie czynności wyjaśniających. Ich celem jest ustalenie, czy istnieją podstawy do ukarania sprawcy, oraz zebranie niezbędnych danych.

Niezbędne dane to takie, które pozwalają ustalić tożsamość sprawcy wykroczenia w celu nałożenia mandatu karnego.

Przetwarzanie danych w cz. B oświadczenia następuje zatem właśnie w tym celu, a nie np. w celu kontroli. Należy zatem przyjąć, że funkcjonariusz jest uprawniony do zebrania tylko tych danych, które pozwolą mu na wystawienie mandatu karnego.

Zgodnie z wzorem mandatu karnego określonym w rozporządzeniu Prezesa Rady Ministrów z dnia 22 lutego 2002 r. w sprawie nakładania grzywien w drodze mandatu karnego funkcjonariusz wypełnia rubryki dotyczące sprawcy wykroczenia zgodnie z zakresem danych w nim bezpośrednio wskazanych.

Z powyższego wynika, że na oświadczeniu należy wpisać zaczynając od góry:

  • Nazwisko,
  • Imię pierwsze,
  • Imię drugie,
  • Imię ojca,
  • PESEL,
  • Rodzaj dokumentu (1 – dowód osobisty, 2 – paszport , 3 – karta pobytu na osiedlenie, 4 – karta pobytu na zamieszkanie),
  • Seria i numer dokumentu,
  • Obywatelstwo,
  • Adres zamieszkania (uzupełniamy wszystkie dane),
  • Adres do doręczeń o ile jest inny niż adres zamieszkania.

W mojej ocenie dane dotyczące dokumentu uprawniającego do kierowania pojazdem w takiej sytuacji można podać dobrowolnie. Warto dodać, że organ może samodzielnie sprawdzić w systemie teleinformatycznym czy osoba, której tożsamość stwierdzono posiada ważne prawo jazdy.

Żądanie natomiast podania danych takich jak: imię matki, nazwisko rodowe matki i  miejsce urodzenia jest nieproporcjonalne do celu przetwarzania.

Podawanie numeru telefonu pozostawiam bez komentarza 🙂 .

Artykuł z 11/04/2016, który na swoich stronach publikował GIODO.

Autor grafiki promującej wpis:  Charlotte Ancenay